REKLAMA
REKLAMA

Wisła remisuje z Lechem

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: LigaPolska.pl  |  08.03.2020 16:57
Wisła remisuje z Lechem

Christian Gytkjaer  |  fot. Karol Cichoń / WislaKrakow.com

Piłkarze wracają na boiska!
Wisła Kraków pozostaje niepokonana w 2020 roku. W niedzielnym meczu 26. kolejki PKO Ekstraklasy zremisowała 1:1 z Lechem Poznań.

Spotkanie świetnie rozpoczęło się dla Wisły, która już w szóstej minucie wyszła na prowadzenie. Po ładnej akcji zespołu i interwencjach zawodników gości, piłka trafiła przed polem karnym do Sadloka, który bez zastanowienia zdecydował się na strzał. Nieczysto jednak trafił w piłkę, ale dzięki temu wyszło mu świetne podanie do Savicevicia, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem pewnie trafił do siatki.

W kolejnych minutach inicjatywa należała do Lecha, który szukał okazji do doprowadzenia do wyrównania. Pewnie spisywała się jednak defensywa wiślaków, która skutecznie powstrzymywała rywali. "Biała Gwiazda" była również nastawiona na grę z kontrataku i w 35. minucie po jednym z nich mogła podwyższyć prowadzenie. Uderzenie Wojtkowskiego wybronił jednak Van der Hart.

Z kolei ataki Kolejorza przyniosły efekt w 39. minucie. Po precyzyjnym dośrodkowaniu Kostewycza z lewej strony boiska, piłkę w bramce Wisły umieścił Gytkjaer. Wynik 1:1 nie uległ już zmianie przed przerwą.

W drugiej połowie Lech nadal przeważał i stwarzał sobie groźniejsze sytuacje. W 66. minucie świetną interwencją popisał się Buchalik, który odbił piłkę po ładnym strzale Modera z rzutu wolnego. Kilka minut później bardzo dobrą okazję miał Jóźwiak, ale nie uderzył celnie w sytuacji sam na sam z bramkarzem Wisły.

Wisła starała się odgryzać, ale bez większego efektu. Ostatecznie wynik remisowy utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego.

Wisła Kraków - Lech Poznań 1:1 (1:1)

1:0 Savicević 6'
1:1 Gytkjaer 39'

żółte kartki:
Wisła - Klemenz, Basha
Lech - Ramirez

Wisła: Buchalik – Sadlok, Janicki, Hebert, Klemenz (61' Burliga) – Basha, Żukow – Mak, Savicević, Wojtkowski (87' Kuveljić) – Tupta (51' Buksa)

Lech: Van der Hart – Butko, Satka, Crnomarković, Kostewycz – Jóźwiak, Moder, Tiba, Puchacz (76' Skóraś) – Ramirez (59' Marchwiński) – Gytkjaer
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

Ronaldo324 | 08.03.2020 17:36

Kolejny raz po Płocku mamy dużo szczęścia , że urywamy punkt bo dzisiaj Lech powinien spokojnie zgarnąć całą pulę... Szkoda sytuacji Wojtkowskiego bo wtedy myślę , że zabilibyśmy mecz no ale sytuacje lubią się mścić. Gra obronna wyglądała do tego momentu naprawdę fajnie a straciliśmy gola po prostym jak konstrukcja cepa schemacie. Mam nadzieje , że w następnym sezonie wywalimy obecny "sztab medyczny" i skupimy się na przygotowaniu fizycznym bo to jest niemożliwe , żeby co mecz dostawać kontuzji , które eliminują naszych na długo...

Joker | 08.03.2020 21:04

Spokojnie, dziś były raczej urazy mechaniczne, teraz zespół jest całkiem dobrze przygotowany, i jest dużo lepiej niż w poprzedniej rundzie. Kuba dziś też nie zagrał tylko dlatego, że go grajkowie Dośrodkovi skopali i trener uznał, że potrzeba mu paru dni więcej na regenerację.

Generalnie uważam, że zagraliśmy całkiem poprawnie. Lech co by nie mówić gra w tej chwili bardzo dobrą piłkę, a tych sytuacji wcale dużo nie stworzyli, w zasadzie tylko to co miał Jóźwiak zepsuli, a poza tym było sporo strzałów z dystansu czy z rzutów wolnych, więc z tym szczęściem bym aż tak nie przesadzał. Wiadomo, że niepotrzebnie się cofnęliśmy aż tak w końcówce, z drugiej strony dokonaliśmy dwóch nieplanowanych zmian i to zawsze jest problem dla trenera i jego założeń na końcówkę meczu.

A ja konsekwentnie będę chwalił nasz środek pola. Basha, Zhukov i Savicevic odwalają kawał dobrej roboty, dają sporo jakości zarówno w ofensywie, jak i w odbiorze, dawno nie mieliśmy tyle jakości w środku pola. Przy straconym golu trochę zaspał Hebert, aczkolwiek on próbował naprawiać błąd spóźnionego Janickiego, który powinien odcinać rywala od piłki, a go nie było na linii podania, jednak pomimo tego iż Hebert dał się wyprzedzić w tej sytuacji to poza tym zagrał bardzo dobry mecz.



ligapolska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
31.05 16:58
31.05 14:24
30.05 21:53
30.05 19:20
30.05 16:52