REKLAMA
REKLAMA

Wisła z pełną pulą w Łodzi

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: LigaPolska.pl  |  19.12.2019 20:01
Wisła z pełną pulą w Łodzi

Jakub Błaszczykowski  |  fot. Radosław Bełżek / WislaKrakow.com

Sprawdź nasz ranking legalnych bukmacherów
W pierwszym czwartkowym spotkaniu w ramach 20. kolejki polskiej ekstraklasy Wisła Kraków pokonała w delegacji Łódzki KS. Tym samym po raz drugi z rzędu krakowski team okazał się lepszy od beniaminka PKO Ekstraklasy.

Niezwykle ciekawie zapowiadał się pierwszy czwartkowy bój, w którym mierzyły się ze sobą dwie ekipy z dolnych regionów ligowej klasyfikacji. Łodzianie mieli plan, aby przerwać serię trzech kolejnych porażek, licząc wszystkie rozgrywki. Z kolei wiślacy mieli nadzieje na drugą z rzędu wiktorię.

Pierwsze warte odnotowania wydarzenie w meczu miało miejsce w 12. minucie, gdy czerwona kartka za faul na Pawel Brożku ukarany został Kamil Juraszek. Tym samym gospodarze przez większość część spotkania musieli grać w zdekompletowanym zestawieniu.

Grę w przewadze Wisła wykorzystała już w 14. minucie, gdy kapitalnym trafieniem z rzutu wolnego popisał się Maciej Sadlok. Radość z prowadzenia w szeregach gości trwała jednak tylko do 33 minuty, bo do wyrównania doprowadził Dani Ramirez, wykorzystując rzut karny podyktowany za rzekome dotknięcie piłki ręką przez Rafała Janickiego.

W ostatnich fragmentach pierwszej połowy ekipa Artura Skowronka zdołała jednak wyjść na prowadzenie. Najpierw Jakub Błaszczykowski strzelił gola z "jedenastki" za przewinienie Kamila Rozmusa na Michale Maku. Z kolei w doliczonym czasie trafienie samobójcze zanotował Maksymilian Rozwandowicz. Jednocześnie Wisła do przerwy prowadziła 3:1.

W drugiej połowie kapitalnym trafieniem pod poprzeczkę wyróżnił się natomiast Vullnet Basha. Ostatnie słowo należało jednak do Hiszpana Ramireza, który zmniejszył rozmiary porażki ŁKS-u na 2:4. Jednocześnie krakowska drużyna wygrała w Łodzi piąte spotkanie w sezonie, dzięki czemu po rozegraniu 20 meczów ma na swoim koncie 17 punktów.

Łódzki KS - Wisła Kraków 2:4 (1:3)

0:1 Sadlok 14'
1:1 Ramirez 33' (k.)
1:2 Błaszczykowski 43' (k.)
1:3 Rozwandowicz 45'+2' (sam.)
1:4 Basha 77'
2:4 Ramirez 90+2' (k.)

Żółte kartki:
ŁKS: Wolski 6', Sobociński 15', Guima 75', Ramirez 81', Rozwandowicz 83'
Wisła: Chuca 34', Pawłowski 82'

Czerwona kartka:
ŁKS: Juraszek 12'

ŁKS (4-2-3-1): Malarz – Grzesik, Juraszek, Sobociński, Rozmus, Ł. Piątek, Kalinkowski (67' Sekulski), Wolski (16' Rozwandowicz), Trąbka (46' Guima), Ramirez, Pirulo

Wisła (4-1-4-1): Buchalik – Sadlok, Klemenz (19' Wasilewski), Janicki, Burliga, Basha, Michał Mak, Pawłowski, Chuca (53' Boguski), Błaszczykowski, Paweł Brożek (72' Buksa).

Sędzia główny: Paweł Raczkowski (Warszawa)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

sortowanie: rosnąco | malejąco

Joker | 19.12.2019 23:42

Wreszcie jakiś mecz nam się dobrze ułożył i w sumie zagraliśmy całkiem niezłe zawody, dało się to oglądać, szkoda tylko tych głupich karnych, choć jak dla mnie ta pierwsza jedenastka to żart, bo ja nie wiem gdzie sędzia tam rękę dojrzał, bo z żadnej powtórki tego zagrania nie widać. No, ale na szczęście po tym wyrównaniu zareagowaliśmy jak trzeba, zaatakowaliśmy i dość szybko strzeliliśmy 2 gole, po przerwie to już była kontrola meczu i kolejne sytuację, szkoda że zabrakło skuteczności, bo można było ten mecz wygrać dużo wyżej i poprawić sobie bramki, a tu jeszcze głupota Wasyla na koniec i sprezentowany karny dla rywali.

Zaimponowała mi dziś nasza lewa strona. Sadlok i Mak zagrali najlepszy mecz w sezonie, aż się miło patrzyło na to co wyrabiali. Sadlok to wręcz występ idealny, nie pamiętam aby on kiedyś dał nam w meczu tyle jakości w ofensywie co dziś. Piękny gol z wolnego, asysta, powinien mieć drugą, ale młody Buksa zmarnował setkę, Mak też kapitalny, wygrywał pojedynki, zupełnie sobie gospodarze z nim nie radzili. Na plus też Pawłowski, bardzo pracowity chłopak, Kuba może już nie ma tej przebojowości, ale jego jakość i doświadczenie wiele nam daje, świetnie bronił Buchalik, solidny mecz Bashy, który podwyższył sobie notę piękną bramką. Wreszcie poprawny mecz Burligi ukoronowany trochę przypadkową asystą do Bashy.

Szkoda, że ta runda już się skończyła, bo akurat zaczęliśmy coś grać i moglibyśmy chociaż jeszcze z 2 mecze wygrać :) no, ale i tak trochę sobie humory poprawiliśmy, poszliśmy w górę mentalnie, zespół znowu nabrał wiary w siebie, nie wychodzi zesrany na każdy mecz, no i sytuacja w tabeli nie jest już tak tragiczna jak była, mamy w tej chwili 4 pkt straty do bezpiecznej strefy co na 17 kolejek do końca sezonu nie jest jakąś trudną sytuacją, zwłaszcza jak będziemy grać na swoim przyzwoitym poziomie.



ligapolska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy