REKLAMA
REKLAMA

Zdecydowane przełamanie Kolejorza

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: LigaPolska.pl  |  05.10.2019 19:25
Zdecydowane przełamanie Kolejorza

Christian Gytkjaer  |  fot. Karol Cichoń / WislaKrakow.com

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Lech Poznań w meczu 11. kolejki PKO ekstraklasy pokonał przed własną publicznością krakowską Wisłę 4:0. Tym samym piętnastokrotni medaliści mistrzostw Polski wygrali swoje pierwsze w tym sezonie spotkanie ligowe w roli gospodarza.

Podopieczni Dariusza Żurawia przystępowali do swojej potyczki, chcąc podtrzymać swoją dobrą dyspozycję z ostatnich spotkań w swoim wykonaniu. Z kolei team z Małopolski miał nadzieję na to, że nie tylko powtórzy wyczyn z poprzedniej kampanii, gdy wygrał na Bułgarskiej 5:2, ale tez zrehabilituje się za przegrane derby.

W pierwszej części gry klarownych sytuacji było jak na lekarstwo, za to dużo było walki w środkowej strefie boiska. W każdym razie na przerwę w lepszych nastrojach udali się lechici, gdyż bramkę na 1:0 dla poznańskiej ekipy zdobył Darko Jevtić, wykorzystując fatalne zagranie Michała Buchalika po wznowieniu gry od bramki.

Kilka minut po starcie drugiej połowy gospodarze mogli podwyższyć swoje prowadzenie. Jakub Moder mógł strzelić drugiego gola dla Lecha, ale tym razem z bardzo dobrej strony pokazał się golkiper Wisły, udowadniając, że ma duże umiejętności bramkarskie.

Tymczasem w 73. minucie wynik rywalizacji ustalił Christian Gytkjaer, który był w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie po interwencji Buchalika po uderzeniu Jakuba Kamińskiego. Tym samym siódme trafienie Duńczyka w sezonie stało się faktem.

W ostatnim kwadransie swoje gole strzelili też Kamil Jóźwiak i Filip Marchwiński, więc Lech wygrał z Wisłą 4:0. Dzięki sobotniemu zwycięstwo poznańska drużyna wskoczyła na piąte miejsce w ligowej klasyfikacji. Po przerwie na spotkania reprezentacyjne team z Wielkopolski zmierzy się w delegacji z Legią Warszawa, a krakowianie u siebie zagrają z Piastem Gliwice.

Lech Poznań - Wisła Kraków 4:0 (1:0)

1:0 Jevtić 40'
2:0 Gytkjaer 73'
3:0 Jóźwiak 77'
4:0 Marchwiński 85'

Żółte kartki:
Lech: Gytkjaer 59', Muhar 86'

Lech (4-4-2): Van der Hart – Gumny, Satka, Crnomarković, Puchacz, Muhar, Moder, Jóźwiak, Kamiński (80' Marchwiński), Jevtić (71' Amaral), Gytkjaer (84' Tomczyk)

Wisła (4-4-2): Buchalik – Grabowski, Wasilewski, Janicki, Boguski, Michał Mak, Basha (75' Chuca), Savicević, Silva, Wojtkowski, Zdybowicz (65' Drzazga).

Sędzia główny: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

Ronaldo324 | 05.10.2019 20:14

To jest jawna tragedia to my prezentujemy... Z taką grą spadek murowany...

Joker | 06.10.2019 00:33

Nie wiem czego Ty się tu spodziewałeś jak było wiadomo, że wyjdziemy jakimś eksperymentalnym składem, bez w zasadzie 6 podstawowych zawodników. Mamy słabą kadrę i jak nam ktoś wypada z podstawy to nie ma go kim zastąpić. Musimy liczyć na szczęście w postaci zdrowia naszych podstawowych zawodników i tego szczęścia nie mamy od kilku tygodni, a tak naprawdę z każdym tygodniem jest gorzej. Liczę, że ta przerwa reprezentacyjna coś pomoże. Na pewno po kartkach powinni wrócić Klemenz i Sadlok, blisko powrotu już na ten mecz byli Niepsuj i Burliga, a więc za te 2 tygodnie powinno być z nimi ok, z Brożkiem prawdopodobnie również, niewiadomo co z Kubą i Buksą.

Co do meczu to pomimo tych osłabień na pewno nie może być tak, że prezentujemy rywalom (znowu jak w derbach) 2 gole ze swoich prostych błędów w wyprowadzeniu piłki. Co gorsza jeden błąd był kluczowy, bo na 1:0, pod sam koniec 1.poł, w której graliśmy równy mecz, a Lech w zasadzie nam poważnie nie zagrażał. A na własne życzenie podarowaliśmy im gola co ich trochę napędziło, bo dopóki było 0:0 byli zesrani, i podejrzewam że jakby się ten wynik po przerwie dłużej utrzymywał to kibice zaczęliby wyrażać swoje niezadowolenie, a Lech grałby coraz gorzej, no ale niestety nie potrafiliśmy zrobić tej prostej rzeczy, a więc nie oddać gola w prezencie.

quorthon | 06.10.2019 12:43

Przecież Lech na ten mecz spokojnie mógł wyjść bez bramkarza, a i tak pewnie by wygrał :D



ligapolska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy