REKLAMA
REKLAMA

Przerwany mecz w Poznaniu!

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: LigaPolska.pl  |  20.05.2018 20:07
Przerwany mecz w Poznaniu!

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Niedokończony został mecz Lecha Poznań z Legią Warszawa w ramach 37. kolejki polskiej ekstraklasy po tym, jak zostały przewrócone płoty, oddzielające trybuny od boiska. Zawody zostały przerwane w 77. minucie przystanie 2:0 dla Wojskowych. Z kolei Jagiellonia Białystok pokonała u siebie 2:1 Wisłę Płock.

Gospodarze przystępowali do potyczki z Wojskowymi, chcąc za wszelką cenę uprzykrzyć im życie. Tym samym poznaniacy chcieli się przyczynić do tego, aby Legia nie wywalczyła kolejnego mistrzostwa kraju w ostatnich latach. Warszawianie się jednak zbyt tym nie przejmowali.

Już w dziewiątej minucie Domagoj Antolić wyprowadził stołeczną ekipę na prowadzenie. Chorwat oddał strzał z lewej nogi i do kapitulacji został zmuszony Matus Putnocky. Po zmianie stron Legia podwyższyła swoje prowadzenie po trafieniu Michała Kucharczyka i było pewne, że trofeum dla mistrza Polski wyruszy do stolicy Polski.

Do końca zawodów wynik już się nie zmienił. Warto odnotować, że zawody w Poznaniu zostały przerwane z powodu wtargnięcia szalikowców gospodarzy na murawę. Najprawdopodobniej starcie Lecha z Legią zostanie zweryfikowane jako walkower dla Wojskowych, co da tej ekipie upragnione trzecie z rzędu mistrzostwo Polski.




Lech Poznań - Legia Warszawa 0:2 (0:1)

0:1 Antolić 9'
0:2 Kucharczyk 69'

Pełna statystyka meczu
_______________________________

Podopieczni Ireneusza Mamrota w drugim sezonie z rzędu bili się o mistrzostwo Polski do ostatniej kolejki ligowej. Aby wywalczyć na koniec rozgrywek polskiej ekstraklasy pierwsze miejsce, musieli wygrać z Naciarzami, a ponadto liczyć, że Kolejorz pokona legionistów.

Pierwszy gol meczu padł w 35. minucie, a jego autorem był Jose Kante. Napastnik płocczan oddał mocne uderzenie z lewej nogi. Gdy wydawało się, że Wisła zejdzie na przerwę z prowadzeniem, to dał o sobie znać Ivan Runje, wyrównując stan rywalizacji po strzale głową.

W drugiej połowie Cillian Sheridan zdobył natomiast bramkę na 2:1 dla Jagiellonii i Duma Podlasia wygrał swój mecz 2:1, odnosząc swoje 20. zwycięstwo w całej kampanii, które dało białostoczanom drugie miejsce w ligowej klasyfikacji na koniec rozgrywek Lotto Ekstraklasy.




Jagiellonia Białystok - Wisła Płock 2:1 (1:1)

0:1 Kante 35'
1:1 Runje 44'
2:1 Sheridan 65'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 6 komentarzy

AberTrainer | 20.05.2018 21:27

Haha, co za patologia... Nie dosyć, że zerowy poziom ligi, to jeszcze spiny pomiędzy pseudoklubami.
Uważam, że UEFA powinna ograniczyć ilość lig zawodowych pod swoimi auspicjami do 8-10, a cała reszta klubów zająć się szkoleniem młodzieży i graniem w rozgrywkach bez spiny, może z parytetami, bo istnienie takiego dziadostwa do którego dopłacają ciągle podatnicy, jest bez sensu. Do tego piłkarze Ekstraklasy zarabiają kilka(naście) razy za dużo.

Italia00 | 20.05.2018 22:34

@95maciej95

Mam nadzieję, że Ciebie jakiś administrator pożegna za takie debilne komentarze ;)

marian0 | 20.05.2018 23:06

To, że ten mecz będzie przerywany to było niemal pewne, choć myślałem, że na "chmurach z rac", czy jakichś pojedynczych wbiegnięciach się skończy. Chyba jedynie remis dawał nadzieje na spokojny "hit". Coś czuję, że Lech dostanie ładnie po kieszeni. Do tego pewnie będą puste trybuny przez jakiś czas i nie zdziwię się, jeśli pojawią się ujemne pkt. na jesień. PZPN pokazał Arce po PP, że koniec cackania się z bandytami i myślę, że Ekstraklasa nie będzie chciała być gorsza, bo mogłoby to uderzyć w jej wizerunek(co to jest?).

Dziwne jest to, że piwa na stadion nie wniesiesz, bo zaraz cię przetrzepią, ale pirotechnikę bez problemu. Coś z tym trzeba zrobić, bo z roku na rok robi się coraz większy burdel w tej naszej Ekstraklasie i coraz częściej wybryki kiboli decydują o losie klubów (kary, co za tym idzie- mniejsze środki na transfery/szkolenie- gorsze wyniki).

Joker | 21.05.2018 00:01

Lech znowu dno... Najpierw na boisku, Jaga swoje zrobiła, a Lech żenadą którą odwalił mianował słabą Legię na mistrza, która zresztą miała w tej końcówce sezonu fure szczęścia (choćby gol ze spalonego z Płockiem gdzie byłby remis gdyby nie ten błąd), a na koniec to co stało się na trybunach osiągnęło maksymalny poziom żenady... Dla mnie Lech powinien być wykluczony z pucharów, a kolejny sezon rozpocząć z kilkoma punktami na minusie, bo to nie może tak być, że tabele ligową układają kibole i przerywają sobie mecz kiedy chcą, bo im się wynik nie podoba...

AberTrainer | 21.05.2018 00:18

@marian0

A wiesz dlaczego tak jest? Bo butelki piwa nie wniesiesz w tyłku.
A to jest to co "kibice" lubią najbardziej

Kokodzambo | 21.05.2018 09:23

@marian0 tych całych "kumatych" przecież nikt nie rusza, a kluby się z nimi układają po cichu. To jest dopiero patologia. Może gdyby ktoś w końcu dostał naprawdę konkretną karę, to wtedy by sobie przekalukowali, czy aby na pewno warto się z tymi troglodytami kolegować.



ligapolska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy