REKLAMA
REKLAMA

Pierwszoligowy raport: 12. kolejka

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: LigaPolska.pl  |  12.10.2015 00:26
Kiedy oczy wszystkich fanatyków piłki nożnej w Polsce były zwrócone na poczynania reprezentacji Polski w eliminacjach do Euro 2016, gdzieś w cieniu rozgrywana była 12. kolejka I ligi. Weekend przyniósł zmianę lidera - Zawisza Bydgoszcz po porażce w meczu na szczycie, został zdetronizowany przez Dolcan Ząbki.

Rywalizacja w 12. kolejce na zapleczu Ekstraklasy rozpoczęła się w piątek w Sosnowcu, gdzie rozpędzone Zagłębie pokonało znajdującą się w kryzysie Bytovię. Gospodarze prowadzenie objęli już w dziewiątej minucie spotkania, kiedy to uderzenie Pribuli odbite przez Bieszczada dobił Ryndak. Niemalże kopię sytuacji mogliśmy oglądać w 65. minucie - tym razem zza pola karnego strzelał Fonfara, a po niepewnej interwencji bramkarza na 2:0 podwyższył Fidziukiewicz. Beniaminek odniósł tym samym trzecie kolejne zwycięstwo i wskoczył na piątą lokatę, natomiast bytowianie przegrali trzeci mecz z rzędu i zajmują dziesiąte miejsce.

W jednym z pierwszych sobotnich spotkań przełamali się piłkarze Chrobrego Głogów, którzy po czterech kolejnych meczach bez wygranej wywieźli komplet punktów z Suwałk. Po bezbramkowej pierwszej połowie goście rozstrzelali się w pierwszym kwadransie drugiej odsłony - najpierw w 47. minucie po rzucie rożnym do siatki trafił Ilków-Gołąb, a dziesięć minut później pech bramkarza Wigier, który poślizgnął się przy próbie złapania piłki wykorzystał Górski. Gospodarze próbowali jeszcze wygarnąć Chrobremu punkty, ale było ich stać tylko na jedno trafienie - w 67. minucie po zagraniu Biela do siatki trafił Makaradze. Sytuacja drużyny z Suwalszczyzny wygląda coraz gorzej - Wigry nie wygrały od siedmiu kolejek i zakotwiczyły w strefie spadkowej.

Równolegle do meczu w Suwałkach toczyła się rywalizacja w Kluczborku, gdzie miejscowy beniaminek ograł skromnie fatalnie spisującą się w tym sezonie Olimpię Grudziądz. Grudziądzanie już od 31. minuty musieli radzić sobie w dziesiątkę, po tym jak za drugą żółtą kartkę z boiska wyleciał Bielawski. Decydujący gol padł dziesięć minut po zmianie stron - z dośrodkowania Orłowicza skorzystał Kowalczyk, zapewniając MKS-owi trzy punkty. Kluczborczanie po sobotniej wygranej wskoczyli na dziewiąte miejsce, natomiast Olimpia, dla której była to już siódma porażka w tym sezonie, wciąż znajduje się na przedostatniej lokacie.

Na najniższym stopniu podium po tym weekendzie zameldowała się Wisła Płock, która przed własną publicznością pokonała Chojniczankę Chojnice. Nafciarze objęli prowadzenie tuż przed przerwą, kiedy to po dośrodkowaniu Ilieva futbolówkę do siatki skierował Łuczak. Sytuacja Chojniczanki pogorszyła się zaraz po zmianie stron, ponieważ w 46. minucie za brutalny faul na Stefańczyku z boiska wyleciał Grischok. Płocczanie grę w przewadze wykorzystali na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry, gdy z podania Kuna skutecznie skorzystał Lebedyński. Chojniczanie honorowe trafienie zaliczyli w czwartej minucie doliczonego czasu gry, po indywidualnej akcji Kosakiewicza. Wiślacy zajmują obecnie trzecią lokatę, natomiast Chojniczanka znajduje się tuż nad strefą barażowo-spadkową.

Czwarty kolejny remis zanotowali piłkarze GKS-u Bełchatów, którzy podzielili się punktami w Legnicy z Miedzią. Pierwsza połowa należała do gospodarzy, którzy najpierw w 19. minucie nie wykorzystali rzutu karnego (fatalny strzał Garguły), ale cztery minuty później objęli prowadzenie po bramce Ślusarskiego. Długo utrzymywało się prowadzenie gospodarzy, jednak w 79. minucie główkę Zgardy dobił Gierszewski, doprowadzając tym samym do wyrównania. Obie drużyny nie potrafią w ostatnim czasie wygrywać i często remisują - Miedź trzykrotnie w czterech poprzednich kolejkach, a GKS w tym czasie cztery razy.

Tempa nie zwalnia Arka Gdynia, która wygrała trzecie kolejne ligowe spotkanie, przedłużając tym samym serię meczów bez porażki do siedmiu. Tym razem w pokonanym polu żółto-niebiescy zostawili ostatnią drużynę tabeli - Rozwój Katowice. Arkowcy prowadzenie objęli dwie minuty przed przerwą, kiedy to pięknym strzałem zza pola karnego popisał się Marcus Da Silva. Gdynianie rywala dobili w pierwszym kwadransie drugiej odsłony - najpierw w 51. minucie na 2:0 podwyższył Marcus, a siedem minut później po rzucie rożnym do siatki trafił Abbott. Wynik potyczki ustalił w 74. minucie Marcus Da Silva, kompletując tym samym hat-tricka. Arka po 12. kolejce zajmuje pozycję wicelidera, a Rozwój zapada się coraz głębiej w dno tabeli.

Sporo emocji dostarczyło spotkanie w Katowicach, gdzie GKS podzielił się punktami ze Stomilem Olsztyn. Pierwsi do siatki trafili przyjezdni, a dokładniej Kujawa w 29. minucie. Katowiczanie wyrównali tuż przed przerwą, po tym jak rzut karny podyktowany za faul na Bębenku wykorzystał Goncerz. Po zmianie stron znów na prowadzenie wyszli olsztynianie - w 60. minucie świetnym uderzeniem popisał się Meshia. Tym razem radość w obozie Dumy Warmii trwała zaledwie dwie minuty, albowiem po upływie tego czasu po podaniu Goncerza wyrównał Szołtys. Gospodarze kończyli mecz w osłabieniu, ponieważ w 90. minucie czerwoną kartkę zobaczył Pietrzak. GKS z 14 oczkami na koncie zajmuje 11. miejsce, ale ma tyle samo punktów co znajdująca się na pozycji barażowej Sandecja. Stomil pomimo czwartego kolejnego meczu bez zwycięstwa, wciąż dzierży szóste miejsce.

W meczu na szczycie tabeli wicelider z Ząbek dość niespodziewanie pewnie pokonał liderującego przed tą kolejką Zawiszę Bydgoszcz. Piłkarze spod Warszawy ustawili sobie mecz w ostatnich dziesięciu minutach pierwszej odsłony. Najpierw w 36. minucie fatalny błąd obrony Rycerzy Pomorza wykorzystał Tarnowski, a 120 sekund później Świerblewski po podaniu Tarnowskiego podwyższył na 2:0. Pomimo kilku świetnych okazji z obu stron kolejnego gola kibice zobaczyli dopiero w 87. minucie - strzał Bajdura w sytuacji sam na sam odbił jeszcze Węglarz, ale przy dobitce Matuszka nie miał już najmniejszych szans. Niebiesko-czarni po niedzielnej porażce spadli na czwarte miejsce, a Dolcan został nowym liderem na zapleczu Ekstraklasy.

Na zakończenie zmagań w 12. kolejce na zapleczu Ekstraklasy, po jednym punkcie do swojego ligowego dorobku dopisały sobie drużyny Pogoni Siedlce oraz Sandecji Nowy Sącz. Spotkanie rozgrywane w Pruszkowie nie przyniosło zbyt wielu emocji i ani jednego gola. Najbliżej szczęścia był w 45. minucie Małkowski, ale pomocnik Sandecji trafił tylko w poprzeczkę. Sandecja po czwartym kolejnym meczu bez wygranej znalazła się na miejscu barażowym, natomiast Pogoń remisując trzeci mecz z rzędu ulokowała się na 12. pozycji.

Zagłębie Sosnowiec - Drutex-Bytovia Bytów 2:0 (1:0)
1:0 Ryndak 9'
2:0 Fidziukiewicz 65'

Wigry Suwałki - Chrobry Głogów 1:2 (0:0)
0:1 Ilków-Gołąb 47'
0:2 Górski 57'
1:2 Makaradze 67'

MKS Kluczbork - Olimpia Grudziądz 1:0 (0:0)
1:0 Kowalczyk 55'

Wisła Płock - Chojniczanka Chojnice 2:1 (1:0)
1:0 Łuczak 44'
2:0 Lebedyński 75'
2:1 Kosakiewicz 90+4'

Miedź Legnica - GKS Bełchatów 1:1 (1:0)
1:0 Ślusarski 23'
1:1 Gierszewski 79'

Arka Gdynia - Rozwój Katowice 4:0 (1:0)
1:0 Marcus Da Silva 43'
2:0 Marcus Da Silva 51'
3:0 Abbott 58'
4:0 Marcus Da Silva 74'

GKS Katowice - Stomil Olsztyn 2:2 (1:1)
0:1 Kujawa 29'
1:1 Goncerz (k.) 44'
1:2 Meschia 60'
2:2 Szołtys 62'

Zawisza Bydgoszcz - Dolcan Ząbki 0:3 (0:2)
0:1 Tarnowski 36'
0:2 Świerblewski 38'
0:3 Matuszek 87'

Pogoń Siedlce - Sandecja Nowy Sącz 0:0
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy