vs
1
:
1
16 lutego 2012 r.| 21:05


Strzelcy

Relacja

LE: Ambitna Wisła remisuje ze Standardem dodał: maaarcin | źródło: LigaPolska.pl | 16.02.2012 23:00

LE: Ambitna Wisła remisuje ze Standardem

Junior Diaz i Serge Gakpe  |  fot. Rafał Rusek

Grająca przez większą część meczu w osłabieniu, Wisła Kraków zremisowała 1:1 ze Standardem Liege w pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Europejskiej. Biała Gwiazda przegrywała w tym meczu 0:1 po strzale Cyriaca z rzutu karnego, ale do ostatniego gwizdka walczyła o wyrównującego gola. Zdobył go w 88. minucie Cwetan Genkow.

Galeria zdjęć z meczu >>

Spotkanie od pierwszej minuty toczyło się w szybkim tempie. Pierwszy strzał oddali goście, ale Tchite zza pola karnego uderzył prosto w dobrze ustawionego Pareiko. Tymczasem w czwartej minucie na prowadzenie powinna wyjść Wisła. Po strzale Małeckiego piłka trafiła pod nogi Garguły, który znalazł się sam na sam z bramkarzem rywali. Pomocnik Wisły uderzył tuż obok słupka, a mógł także zagrać do ustawionego przed pustą bramką Genkowa.

W kolejnych minutach dłużej przy piłce utrzymywali się podopieczni Kazimierza Moskala, ale wiele z tego nie wynikało. W 18. minucie Garguła mógł się zrehabilitować za sytuację z pierwszych minut, ale piłka po jego strzale z rzutu wolnego trafiła w poprzeczkę. Kilka minut później Wisła wyprowadziła ładną kontrę, ale Melikson uderzył zbyt słabo po podaniu Genkowa na środek pola karnego.

W 23. minucie bardzo groźnie odpowiedział Tchite, który potężnie uderzył zza pola karnego. Bramkarz Wisły interweniował z dużymi problemami. Cztery minuty później Wisła popełniła fatalny w skutkach błąd. Po fatalnym zagraniu Nuneza, sytuację próbował ratować Czekaj, który sfaulował jednak wychodzącego na czystą pozycję Buyensa. Prowadzący to spotkanie sędzia nie miał wątpliwości, podyktował rzut karny i pokazał młodemu obrońcy Wisły czerwoną kartkę. Jedenastkę technicznym uderzeniem wykorzystał Cyriac.

Grająca w osłabieniu Wisła nie zamierzała się jednak poddawać. Standard zadowolony z prowadzenia czekał na mistrzów Polski na własnej połowie. Zespół Białej Gwiazdy starał się atakować, ale nie potrafił przebić się przez dobrze zorganizowaną defensywę rywali. Ostatecznie w pierwszej połowie wynik nie uległ zmianie.

Od początku drugiej połowy zaatakowała Wisła. Gospodarze przeprowadzili dwie bardzo ładne akcje, ale do bramki nie zdołali trafić Genkow i Małecki. Pierwszy został zablokowany, a drugi fatalnie przestrzelił. Kilka chwil później spotkanie zostało przerwane na kilkadziesiąt sekund, ze względu na lecące z trybun śnieżki.

Na kolejną groźniejszą akcję trzeba było czekać do 59. minuty. Wówczas obrońcę w polu karnym ładnie minął Iliev, ale po jego zagraniu piłka padła łupem bramkarza. Dziesięć minut później ponownie było gorąco pod bramką Standardu. Ponownie z piłką w polu karnym znalazł się serbski pomocnik, ale jego wycofanie wzdłuż linii bramkowej nie znalazło adresata.

Standard, podobnie jak przez większość część gry, starał się kontrolować wydarzenia na boisku. Goście atakowali bardzo rzadko. W drugiej połowie najbardziej aktywny w ich szeregach był wprowadzony w 70. minucie Batshuayi, który dwukrotnie próbował zaskoczyć Pareiko, ale bezskutecznie.

W 83. minucie wiślacy sprytnie rozegrali rzut rożny. Po dośrodkowaniu na bliższy słupek, Iliev ładnie uderzał piętą, ale jeden z zawodników Standardu zdołał odbić piłkę poza boisko. Trzy minuty później groźnie z dystansu na bramkę Wisły strzelał Tchite, ale Pareiko nie dał się pokonać.

Ambitnie walczącej Wiśle udało się doprowadzić od wyrównania w 88. minucie. Po zagraniu Meliksona z rzutu wolnego z boku boiska, piłka trafiła przed bramkę do Genkowa, który wepchnął ją do siatki. Podopieczni Kazimierza Moskala mogli jeszcze pokusić się o zdobycie zwycięskiego gola, ale ostatecznie musieli zadowolić się remisem.

Wisła Kraków - Standard Liege 1:1 (0:1)
0:1 Cyriac (k) 28'
1:1 Genkow 88'

żółte kartki:
Wisła - Genkow 32'
Standard - Goreux 19', Kanu 87', Vainqueur 90+2'

Wisła: Pareiko - Jovanović, Chavez, Czekaj, Diaz - Wilk, Nunez - Małecki (57' Iliev), Garguła (78' Kirm), Melikson - Genkow

Standard: Bolat - Goreux (46' Ciman), Felipe, Kanu, Pocognoli - Gakpe (70' Batshuayi), Buyens, Vainqueur, Seijas (82' Bjarnason) - Tchite, Cyriac

sędzia: David Fernandez Borbalan (Hiszpania)
drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 7 komentarzy

~koziołeKKS04~ | 17.02.2012 12:47

Standard nie wykorzystał gry w przewadze przez tak długi czas, a szkoda. Chociaż i tak rewanż mają u siebie wiec zapewne wiślaków ograją ;)

Real Madridista | 17.02.2012 08:33

No, na prawdę Wiśle należą się brawa za postawę w tym meczu. Grać w 10 i cisnąć rywala przez większą część spotkania... Szacun i brawa. Mam nadzieję, że w rewanżu Wiślaków stać będzie na taką samą grę. Jeśli tak będzie to może być historyczny awans.
Pzdr.

pauluss | 17.02.2012 08:22

niestety remis ..... szkoda że ten Czekaj faulował tak sobie teraz myślę grając w ten sposób w 11 bramka była do odrobienia jak i mecz pewnie do wygrania .... no ale tragedii nie ma trzeba pojechać do Liege i tam powalczyć o kolejną rundę ....

1973_ck | 17.02.2012 01:52

Tez mysle ze nie miala sensu zmiana wygladu strony gdyz poprzedni byl duzo lepszy, a szkocja zastapil bym Portugalia, Rosja albo Turcja.

A co do meczu. To mysle ze jesli Standard nie zdolal strzelic bramki Wisle (nie liczac krnego) grajacej caly mecz w oslabieniu to czemu w Belgii mialo by byc inaczej? Sadze ze w rewanzu bedzie 1:0, 1:2 dla Wisly.

Ginola | 17.02.2012 00:35

marian,
masz rację, tak samo jest ze Szkocją.
Warto powrócić do starego wyglądu, a Szkocję zastąpić Portugalią (tam 3 zespoły awansują do LM, w Szkocji żaden nie ma pewności) można też Rosję, gdzie jest 6-7 bardzo bogatych klubów, skąd pomysł na Szkocję w ogóle,,

marian_ | 17.02.2012 00:07

Nowy wygląd tej strony nie przyciąga ludzi i komentarzy szuka się ze świecą.

Brawo Wisła! Gra do końca opłaciła się i gdyby nie głupie zagranie Nuneza można było walczyć o lepszy rezultat. W rewanżu będzie o jednego więcej zawodnika i powinno być łatwiej. Ofensywa Wisełki wygląda bardzo fajnie. Małecki jak się ogarnie to Wisła będzie niszczyła system. Mały skup się na dogrywaniu i rajdach, bo w tym jesteś mistrzem. Nie wal z 40-50 metrów, wrzuć w pole karne lub rozrzuć na skrzydła. Zagraj klepę z Meliksonem i Gargułą, albo na ścianę (Genkov). Jesteśmy z Tobą i jeszcze nie raz usłyszysz z trybun swoje nazwisko.

Joker | 16.02.2012 23:48

No cóż... Jakbyśmy nie mieli dziś tyle pecha to wygralibyśmy ten mecz spokojnie i to z 2:0, 3:0, bo nawet grajac w osłabieniu byliśmy znacznie lepsi i stworzyliśmy dużo więcej niezłych okazji...
Szkoda najbardziej tej z początku meczu Garguły, bo to powinien być gol i 1:0 dla nas... Przy takim otwarciu moglibyśmy pójśc za ciosem i może nawet zapewnić sobie już dzis awans, a tak jesteśmy w dosyć trudnej sytuacji...
Cieszy mnie bardzo gra zespołu... Momentami Wisła grała bardzo ładną i efektowną piłke, dużo zagrań z klepy, udanych dryblingów (choć tych czasem było za dużo) i to zdecydowanie na plus... Niestety niewiele poprawiła się skutecznosć... Sporo było tych okazji (tak z 7-8 lekko licząc) nawet gdy graliśmy w \"10\"... Za to Belgowie powaznie zagrozili bramce Pareiki może z dwa razy, ale większośc ich strzałów to były uderzenia z dystansu...
Moim zdaniem sędzia mógł sobie darować tego karnego, a już na pewno czerwień... To była jednak gra bark w bark, może troche zbyt agresywna, ale zawsze, poza tym Belg bardzo dużo dołożył od siebie... A jakby nie patrzyć to Pareiko miał w momencie tego ataku Czekaja praktycznie piłke w rękach i Belg do niej na pewno by nie doszedł, więc za co czerwień skoro to nie była sytuacja bramkowa?
Przez tego karnego i wyrzucenie Czekaja mieliśmy znacznie utrudnione zadanie, ale ja jestem zadowolony z chłopaków że się nie poddali tylko cisneli Standard i przynajmniej doprowadzili do wyrównania, zawsze to coś i większa szansa na awans...
Mam nadzieje, że w Liege to my będziemy mieć więcej szczęścia, bo Belgowie mieli dziś całą fure...

1
Goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Mamy przyjemność poinformować o wydaniu książki: „Barca. Za kulisami najlepszej drużyny ...

czytaj