vs
4
:
1
23 marca 2012 r.| 18:00


Strzelcy

Kartki

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaPaweł Gil
  • Widzowie4 217

Relacja

Jagiellonia rozbiła Widzew dodał: maaarcin | źródło: LigaPolska.pl | 23.03.2012 19:52

Jagiellonia rozbiła Widzew

Tomasz Frankowski  |  fot. ASInfo

Aż pięć bramek padło w pierwszym spotkaniu 23. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Trzy punkty na swoje konto zapisała Jagiellonia Białystok, która wysoko 4:1 pokonała na własnym stadionie Widzew Łódź. Na uwagę zasługują dwa trafienia Tomasza Frankowskiego i dwie czerwone kartki dla zawodników Widzewa.

Zobacz skrót meczu >>

Już w trzeciej minucie meczu bardzo dobrą okazję do uzyskania prowadzenia dla Widzewa zmarnował Przemysław Oziębała. Zawodnik gości miał przed sobą tylko bramkarza Jagiellonii, ale uderzył prosto w niego. Dobijać próbował jeszcze Mehdi Ben Dhifallah, ale nie trafił w bramkę.

Z biegiem czasu inicjatywę zaczęli przejmować podopieczni Tomasza Hajto. Celnie na bramkę Widzewa uderzali Tomasz Kupisz i Alexis Norambuena, ale na posterunku był Maciej Mielcarz. Do siatki próbował również trafić znajdujący się ostatnio w bardzo dobrej formie Maciej Makuszewski, ale po dośrodkowaniu Rafała Grzyba główkował niecelnie.

Tymczasem w 20. minucie Makuszewski wywalczył rzut karnym dla swojego zespołu. Wychodzącego na czystą pozycję pomocnika Jagiellonii sfaulował Hachem Abbes, który został także ukarany czerwoną kartką. Pewnym egzekutorem jedenastki był Tomasz Frankowski, który zdobył swojego jedenastego gola w obecnym sezonie.

Grający w osłabieniu Widzew zdołał jednak doprowadzić do wyrównania w 28. minucie. Po błędzie Tomasza Porębskiego, piłkę przejął Oziębała, a następnie dograł do Ben Dhifallaha, który nie miał żadnych problemów z umieszczeniem futbolówki w siatce.

W kolejnych minutach inicjatywę mieli gospodarze. Swoją przewagę udokumentowali zdobyciem drugiej bramki w 41. minucie. Po dośrodkowaniu Kupisza z rzutu rożnego, z pięciu metrów piłkę do bramki wpakował Thiago Cionek.

W drugiej połowie gra się zaostrzyła, prowadzący to spotkanie sędzia co kilka minut pokazywał żółte kartki obu drużyn. W pierwszym kwadransie gry po przerwie brakowało natomiast klarownych sytuacji.

Tymczasem w 65. minucie Dudu Paraiba sfaulował wbiegającego w pole karne Kupisza i arbiter po raz drugi wskazał na jedenastu metr. Brazylijczyk w tej samej sytuacji został ukarany drugą w tym meczu żółtą kartką. Tym samym Widzew musiał grać w dziewiątkę. Z rzutu karnego drugi raz piłkę w bramce umieścił Frankowski.

Grająca z przewagą dwóch zawodników Jagiellonia spokojnie kontrolowała wydarzenia na boisku. W 72. minucie podwyższyła prowadzenie na 4:1. Pięknym uderzeniem z lewej strony pola karnego popisał się Makuszewski.

Gospodarze nie zamierzali na tym jednak poprzestawać i cały czas atakowali. Mielcarz skutecznie interweniował jednak po strzale Kupisza, a Marcin Burkhardt zza pola karnego uderzył tuż obok słupka. Ostatecznie kibice Jagiellonii nie doczekali się jednak piątego gola dla swojego zespołu.

Jagiellonia Białystok - Widzew Łódź 4:1 (2:1)
1:0 Frankowski (k) 22'
1:1 Ben Dhifallah 28'
2:1 Cionek 41'
3:1 Frankowski (k) 65'
4:1 Makuszewski 72'

Pełna statystyka meczu
drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

Joker | 24.03.2012 01:33

Bardzo fajny mecz do oglądania... Jaga bardzo przyjemną piłke gra w tej chwili i dobrze się ja oglada... Zwłaszcza te skrzydełka wygladaja imponująco, choć chocby środek pola z Grzybem i Bandrowskim również spisuje się świetnie, to samo jest gdy gra Tymiński... Mają akurat na tej pozycji spore bogactwo w Białymstoku... Zresztą nie tylko na tej, bo przecież Franka w ataku co mecz zmienia inny były reprezentant Polski Rasiak i tez spisuje się nieźle... Gorzej sytuacja wygląda w tyłach, ale dobrze że Hajto wreszcie odstawił od składu te miernoty, czyli Nowotke i Gusicia bo oni co mecz coś zawalali... Obecny skład defensywy jest chyba optymalny, lecz bez godnych zmienników...
Wracajac do skrzydłwoych to zarówno Kupisz jak i Makuszewski dziś mogli się bardzo podobać... Obaj wywalczyli po 1 karnym, poza tym Kupisz dorzucił z rożnego na 2:1, a Makuszewski ustalił wynik kapitalnym strzałem, którego nie powstydziliby się najlepsi napastnicy świata... To był majstersztyk!
Tez gratulacje dla Tomka Frankowskiego, który strzelił dziś bramki nr 158 i 159, co prawda z karnych, ale te też trzeba wykorzystać:) Dobrze, że ostatecznie nie zrezygnował z tych jedenastek jak kiedyś zapowaidał, bo byłoby mu troche trudniej o gonienie chocby Cieślika w tabeli strzelców wszechczasów, a tak ma na to spore szanse... Podobno ma grac jeszcze w nastepnym sezonie, a więc przy jego skuteczności może dobić nawet do 175 czy 180 goli czego Mu serdecznie życze...

RTS006 | 23.03.2012 20:49

kurna-ale nas zlali-odpłacili się za jesień-co tu pisać???trzeba przede wszystkim wygrywać u siebie te kolejne mecze-POZDRO RTS!!!

maciek95 | 23.03.2012 19:58

Szczerze nie spodziewałem się tak ciekawego spotkania.Oglądałem 30 min 1 połowy i rzeczywiście mecz był interesujący+5 goli w meczu to na pewno mocno powyżej średniej w naszej Ekstrakalsie. Brawa dla zawodników Jagielloni. A Widzew cóż...Ładnie się podnieśli po tej pierwszej bramce, ale potem już pewnie sił zabraklo.. Kończyć mecz na Jadze w 9 to żadna przyjemność...Sam już to przeżyłem...

1
Goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Mamy przyjemność poinformować o wydaniu książki: „Barca. Za kulisami najlepszej drużyny ...

czytaj