vs
2
:
0
17 marca 2012 r.| 18:00


Strzelcy

Kartki

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaPaweł Raczkowski
  • Widzowie3 675

Relacja

Jagiellonia ograła Lecha! dodał: maaarcin | źródło: LigaPolska.pl | 17.03.2012 19:54

Jagiellonia ograła Lecha!

Tomasz Frankowski  |  fot. ASInfo

Lech Poznań nadal pozostaje bez zwycięstwa i zdobytej bramki w tym roku. Pierwsze zwycięstwo odniosła natomiast Jagiellonia Białystok, która przed własną publicznością ograła Kolejorza 2:0. Na listę strzelców wpisywali się Tomasz Frankowski i Grzegorz Rasiak.

Obie drużyny przed tym spotkaniem nie mogły się pochwalić w tym roku zwycięstwem. Obie liczył na przełamanie tej passy w sobotę. Trudno było wskazać zdecydowanego faworyta do zdobycia trzech punktów.

Spotkanie lepiej rozpoczęli podopieczni Tomasza Hajto. Już w drugiej minucie przed szansą stanął Maciej Makuszewski, któremu piłkę dogrywał Luka Pejović. Pomocnik Jagiellonii próbował uderzać piętą, ale nie trafił w piłkę. Lech odpowiedział cztery minuty później mocnym, ale niecelnym strzałem głową Artjomsa Rudnevsa.

W 15. minucie na uderzenie z dystansu zdecydował się Makuszewski, który w poprzedniej kolejce popisał się ładną bramką. Tym razem posłał jednak piłkę obok słupka. W 26. minucie groźnie było pod bramką Jagiellonii. Po płaskim dośrodkowaniu Vujo Ubiparipa, piłka trafił do Rudnevsa, ale ten w trudnej sytuacji nie uderzył nie trafił w światło bramki.

Tymczasem cztery minuty później prowadzenie objęli gospodarze. Świetny rajd przeprowadził Tomasz Kupisz, który wpadł z piłką w pole karne, a następnie bardzo dobrze zagrał przed bramkę. Tam do piłki dopadł Tomasz Frankowski i zdobył swojego dziesiątego gola w tym sezonie.

W 38. minucie goście umieścili piłkę w bramce Jagiellonii. Uczynił to Dimitrije Injac, ale gol nie został uznany, bowiem pomocnik Lecha był na pozycji spalonej. Ostatecznie w pierwszej połowie wynik nie uległ zmianie.

W drugiej połowie atakować starał się Lech, ale gospodarze bardzo skutecznie kontrolowali wydarzenia na boisku. Podopieczniu Mariusza Rumaka dłużej utrzymywali się przy piłce, ale nie potrafili przedrzeć się przez dobrze grającą defensywę gospodarzy.

Groźniej zrobiło się dopiero w 63. minucie. Wówczas potężnie z dystansu strzelał Marcin Kamiński, ale piłkę nad poprzeczką przeniósł Grzegorz Sandomierski. Dziesięć minut później groźnie zaatakowała Jagiellonia. Po dośrodkowaniu z prawego skrzydła, świetnie z powietrza uderzał Frankowski sprawiając sporo problemów Buriciowi.

W 77. minucie Kolejorz miał doskonałą okazję do zdobycia wyrównującego gola. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego do siatki powinien trafić niepilnowany Bartosz Ślusarski, ale głową uderzył prosto w Sandomierskiego. Dwie minuty później groźnie odpowiedzieli gospodarze. Po centrze Rafała Grzyba głową strzelał Nika Dzalamidze, ale Burić odbił piłkę nad poprzeczkę.

Jagiellonia spisywała się w tym meczu bardzo dobrze, a w 90. minucie ustaliła wynik meczu na 2:0. Wówczas dobrze spisujący się w tym spotkaniu Makuszewski zagrał na środek pola karnego do Rasiaka, który nie miał problemów z trafienie do siatki.

Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 2:0 (1:0)
1:0 Frankowski 30'
2:0 Rasiak 90'

Pełna statystyka meczu
drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 9 komentarzy

maciek95 | 19.03.2012 10:33

Visca el barcel
Jeśli wg ciebie ten sezon w pucharach był kompromitujący, to ja nie mam słów. Kiedy 2 druzyny polskie były w 1/16 LE? bo ja nie pamiętam. A zapomniałeś juz jak ten twój wielki lech poznań spisywał sie w pucharach? Np z Belgijska drużyna9zapomniałem nazwy) co odpadli po karnych, czy ze Spartą Praga? Oczywiscie wolałbym, by w pucharach grał Lech a nie Sląsk Wrocław, ale to bardziej ze względu na kibiców Lecha, którzy by sie lepiej zaprezentowali od Slązaków, a nie dlatego, że Lech prezentuje lepszy poziom sportowy. wiec mam dla ciebie rade:zacznij patrzec w dół tabeli, bo zaraz sie okaże, ze jesteście blisko strefy spadkowej! Ja zresztą też patrzę w dół tabeli, ale z innego powodu:)

pauluss | 18.03.2012 10:52

ciekawe jak by wyglądali gdyby zagrali ten mecz z Górnikiem przed Wisłą ...... nie byłby to 1 mecz pod wodzą nowego trenera .... chyba Rumak za bardzo w pióra obrósł po remisie na R22 później wizyta w C+ ... ale 2 sierpy i posypie głowe popiołem ;)

Joker | 18.03.2012 00:00

Ten wynik za bardzo nie może dziwić jesli ktoś oglądał poprzednie mecze obu drużyn... Jaga co prawda nie punktowała, ale generalnie grała bardzo dobrze... Widac pomysł i jakąś myśl w tym zespole... Dziś Hajto chyba wreszcie dobrał optymalny skład i wyglądąło to naprawde fajnie... Super spotkanie Makuszewskiego (pod wodza Hajty zrobił spore postepy), Kupisz tez znacznie lepszy niz ostatnio, a i Franek jakby odzyskał ochote i radość z gry... Dzalamidze też nieźle, tlyko niech Gruzin wreszcie zacznie czasem podnosić głowe, bo sam meczu nie wygra...
Fajne też wyglądał środek pola z Bandrowskim (powoli odzyskuje dawną forme i niech Lech żałuje, że się go pozbył) i Tymińskim , który gra tak jak swego czasu w Polonii Bytom... Nie wiem czemu Michniewicz na niego nie stawiał, bo to naprawde utalentowany chłopak...
Defensywa dziś wreszcie dobrze się spisała, m.in dlatego, ze Hajto przejrzał na oczy i odstawił dwie najwieksze miernoty, czyli Gusicia i Nowotke, którzy zawalili w tej rundzie większość goli...
Myślę, że Jagiellonia będzia bardzo groźna do końca sezonu dla każdego...
Lech na pewno prędzej czy później się przebudzi (mam nadzieję, że jednak po rewanżu z Wisłą w PP), bo ma mimo wszystko nadal spory potencjał, ale w tej chwili są w dołku, nic im nie wychodzi, a przede wszystkim nie potrafią strzelić gola w tej rundzie, a był to ich już 5. mecz! Rudnev i Stilic są bez formy, a to ci dwaj zawodnicy często przesądzali w poprzedniej rundzie o losach meczów... Teraz nie ma kto tego zrobić... Chyba tylko Tonev jest w formie, ale on akurat złapał kontuzje... Generalnie po odejściu Bakero niewiele się zmieniło poza tym, że więcej graja Ubiparip i Ślusarski... To właściwie jedyne większa zmiana...

user24 | 17.03.2012 22:13

w Lechu potrzebna jest zmiana pokoleniowa. Tacy piłkarze jak Kriwiec, Rudnew i Stilić nic nie wnoszą nowego do drużyny. Tylko młodzi piłkarze z ME np. Drewniak, Drygas, Kendziora, P. Wolski mogą walczyć o wynik od początku do końca. Kiedy to w końcu w tym klubie zauważą?

LR20 | 17.03.2012 22:12

Hmm... W ogóle nie rozumiem komentarza użytkownika Visca el Barcel. Czemu miała ta wypowiedź służyć? Osobiście lubię oglądać mecze polskiej ligi i śledzę każdą kolejkę ligową. To że Lech znajduje się na aktualnej pozycji nie powinno nikogo dziwić. Włodarze Lecha nie zaryzykowali przed tym sezonem i nie wyłożyli pieniędzy  w drużynę, by ją wzmocnić, dodatkowo zostawiając jako \"treneiro\" pana Bakero. Co by nie mówić, pieniądze mieli... Teraz mamy tego pokłosie :) Mam nadzieję, że Lech skończy sezon w środku tabeli, a klubowi decydenci przejżą na oczy, że taką wizją rozwoju klubu w czołówce nie utrzymają :)

1973_ck | 17.03.2012 21:19

visc el barcel narazie to tylko ty sie skompromitowales. A Lech potrzebuje trenera z prawdziwego zdarzenia.

AdriM | 17.03.2012 20:18

Kolego od barcelonki, a co ma porażka Lecha do twego zdania: \"szykuję się kolejny kompromitujący rok dla polskich drużyn bo Lech nie awansuje ponownie do LE...\". ??? Co to znaczy --Kolejny--? Czyżbyś nie śledził tegorocznej LE bo Twój Leszek w niej nie grał?

Visca el Barcel | 17.03.2012 20:04

No i gitara dawać tak dalej ile możecie...tą padlinę zachowajcie dla siebie nawet cały PZPN niech sobie weźmie tą całą polską ligę tam gdzie trzeba...kontynuacja kompromitacji ciąg dalszy nawet Rumak nie da rady poprowadzić tej drużyny żeby coś do końca sezonu osiągnęła,a szykuję się kolejny kompromitujący rok dla polskich drużyn bo Lech nie awansuje ponownie do LE...

Sheva26 | 17.03.2012 19:59

Lech jest absolutnym ewenementem. Wiosną nie strzelili jeszcze ani jednej bramki, czy to w lidze, czy w pucharze. Widać co Bakero zrobił z tego zespołu. Sezon mają w plecy, nie martwi mnie to jakoś specjalnie, ale dziwi, że zespół, który niedawno walczył jak równy z Juventusem czy Manchesterem City teraz zajmuje miejsce w środku tabeli naszej ligi.
Brawa dla Jegielloni, powoli wracają do niezłej dyspozycji i powinni się spokojnie w lidze utrzymać.

1
Goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Mamy przyjemność poinformować o wydaniu książki: „Barca. Za kulisami najlepszej drużyny ...

czytaj