vs
0
:
2
04 grudnia 2011 r.| 14:30


Strzelcy

Kartki

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaHubert Siejewicz
  • Widzowie3 000

Relacja

Lider wygrywa w Zabrzu dodał: maaarcin | źródło: LigaPolska.pl | 04.12.2011 16:28

Lider wygrywa w Zabrzu

Waldemar Sobota  |  fot. ASInfo

Liderujący w tabeli T-Mobile Ekstraklasy Śląsk Wrocław zrehabilitował się za ostatnią porażkę z Wisłą Kraków i pokonał 2:0 na wyjeździe Górnik Zabrze. Obie drużyny miały świetne okazje do zdobycia bramek, ale to Wrocławianie wykazali się większą skutecznością.

Jako pierwsi świetną okazję do uzyskania prowadzenia mieli podopieczni Oresta Lenczyka. W szóstej minucie po bardzo dobrym dośrodkowaniu Ćwielong uderzał Madej, ale świetną interwencją popisał się Skorupski. Górnik odpowiedział sześć minut później. Wówczas przed szansą stanął Szymura, ale jego uderzenie wybronił Gikiewicz.

Kilka chwil później, po centrze Madeja głową strzelał Sobota, ale prosto w ręce bramkarza Górnika. W 24. minucie z rzutu wolnego celnie uderzał Mączyński, ale Gikiewicz spokojnie interweniował. Bramkarz Śląska nie dał się także pokonać w 36. minucie, kiedy na jego bramkę uderzał Wodecki.

Kilkadziesiąt sekund później Śląsk wyszedł na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową strzelał Fojut, ale Skorupski zdołał odbić piłkę. Ta trafiła ponownie do Fojuta, który tym razem odegrał do Celebana, który spokojnie wpakował ją do siatki. Jak się okazało była to jedyna bramka w pierwszej połowie.

Od początku drugiej połowy do ataku ruszył Górnik i stworzył sobie kilka świetnych okazji. W 53. minucie przed szansą stanął Gołębiewski, który doszedł do piłki po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, ale jego strzał głową świetnie wybronił Gikiewicz. Bramkarz Śląska doskonale interweniował także dwie minuty później po uderzeniu Jonczyka.

W 57. minucie Górnik ponownie miał świetną okazję. Do wyrównania powinien doprowadzić Wodecki, który jednak najpierw trafił w słupek, a następnie nie trafił do pustej bramki. Kilkanaście minut później bramkarza Śląska lobować próbował z dystansu Gołębiewski, ale piłka przeszła tuż nad poprzeczką.

Pięć minut przed zakończeniem meczu Śląsk rozstrzygnął losy spotkania. Piękną indywidualną akcję przeprowadził Sobota, który mocnym strzałem trafił w samo okienko. Górnik nie był już w stanie w żaden sposób odpowiedzieć.

Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław 0:2 (0:1)
0:1 Celeban 37'
0:2 Sobota 85'

Pełna statystyka meczu
drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 8 komentarzy

Arsenal Londyn | 05.12.2011 18:27

Mila juz dawno powinien być w repre i zgodze sie że Sląsk jest liderem zasłużenienie chociaż jestem za Widzewem.

Joker | 05.12.2011 01:21

Z Madejem i Ćwielongiem (grają nieźle, ale szału nie ma) to dałbym sobie spokój, ale Celeban, Mila i Sobota zasługuja na szanse, przynajmniej w tym meczu gdzie bedziemy grać w krajowym składzie...
Kolejny bardzo solidny mecz Śląska, choć w 2. połowie niepotrzebnie dali się rozbujać Górnikowi i dopuscili do kilku groźnych sytuacji pod swoją bramka, ale spotkanie zamkneli w bardzo efektowny sposób... Przy takiej dyspozycji Śląska bedzie ciężko wyrwać im tytuł...

maciek95 | 04.12.2011 19:40

Highway to hell
Tak w ogóle cały skład Ślaska do kadry, a zagranicznych naturalizować!!!

Marcin123D | 04.12.2011 17:35

Duży wpływ na losy meczu miały dwie sytuacje:
- Niesamowita setka Wodeckiego. Piłkarz mógł się przypomnieć po ostatnio nie miał zbyt wielu szans, ale zmarnował sytuację niebywałą.

- Ewidentna jedenastka dla Górnika po faulu na Gołębiewskim. Został wytrącony z równowagi przez bramkarza, a najgorsze jest to, że sędzia stał 5 metrów obok..

Ogólnie mecz niezły. Pierwsza połowa zdecydowanie dla Śląska. Zagrożenie stwarzaliśmy po stałych fragmentach gry, zresztą bardzo dobrze bitych przez Magierę. W drugiej połowie przez pierwsze 20 minut Górnik przeważał marnując kilka świetnych okazji, jednak druga bramka po indywidualnej akcji i po meczu. Szkoda, że nie pkt. z meczu z którego mogliśmy wyjść nawet zwycięscy.

Na plus jeszcze dobry debiut Szymury. Co prawda w kilku sytuacjach brakło pewności, ale miał dzisiaj koło siebie wsparcie w postaci, dla mnie zawodnika meczu - Dancha. Dobre mecze także często włączających się do akcji ofensywnych Olkowskiego i Magierę. Trochę minus za słabszy mecz Nakoulmy.

Ahmm | 04.12.2011 16:59

Dla reprezentacji moim skromnym zdaniem za słabi są już Małecki i Peszko, co więc mówić o Sobocie czy Ćwielongu, sporo gorszych od nich z całą moją dla nich sympatią, szczególnie dla Soboty.

Celeban to nie jest pewny obrońca. Strzela sporo bramek, ale w najważniejszym elemencie na jego pozycji - obronie, jest mocno taki sobie. W meczach Ligi Europejskiej był chyba najgorszy z całego Śląska.

Mila to oczywiście piłkarz klasowy, śmiało można wziąć go do kadry.

HejSlask | 04.12.2011 16:49

Ładny mecz Śląska w pierwszej połowie w drugiej było gorzej ale końcówka w dość ładnym wykonaniu, Cieszą 3 punkty i bramka Waldka.
Lidera mamy za .... go nie oddamy

Hej Śląsk

poskus6 | 04.12.2011 16:46

Są 3 punkty, jest utrzymana przewaga, wygrać w Łodzi z ŁKS-em i jesień na wielki +...

Bramka Soboty pierwsza klasa ;)

Highway To Hell | 04.12.2011 16:43

Sobota,Celeban,Madej,Mila,Cwielong do kadry niech smuda otworzy wrescie oczy i da chlopaka szanse a nie wymysla jakies sklady..kogo bardziej lubi..Mamy lidera Hej ŚLĄSK..:)

1
Goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Mamy przyjemność poinformować o wydaniu książki: „Barca. Za kulisami najlepszej drużyny ...

czytaj