vs
6
:
0
06 sierpnia 2011 r.| 13:30


Strzelcy

Kartki

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaAdam Lyczmański
  • Widzowie2 000

Relacja

GKS rozbił Podbeskidzie! dodał: maaarcin | źródło: LigaPolska.pl | 06.08.2011 15:26

GKS rozbił Podbeskidzie!

Piłkarze GKS-u Bełchatów  |  fot. Marcin Gadomski / lechia.gda.pl

Ostre strzelanie urządzili sobie piłkarze GKS-u Bełchatów w sobotnim spotkaniu z beniaminkiem Podbeskidziem Bielsko-Biała. Bełchatowianie zaaplikowali rywalom aż sześć bramek, nie tracąc przy tym ani jednej. Bohaterami meczu okazali się Jacek Popek, który zdobył trzy gole oraz Kamil Kosowski, który zaliczył cztery asysty.

Spotkanie nie mogło się lepiej ułożyć dla podopiecznych Pawła Janasa, którzy już po dziewięciu minutach prowadzili 2:0. Obie bramki padły po rzutach rożnych, a głównymi bohaterami byli ta sama dwójka piłkarzy. Dwukrotnie piłkę w pole karne wrzucał Kamil Kosowski, a bramkarza Podbeskidzia dwukrotnie pokonał kapitan GKS-u Jacek Popek.

GKS nie zamierzał rezygnować z kolejnych ataków. W 13. minucie na uderzenie z prawej strony boiska zdecydował się Grzegorz Fonfara i piłka nieznacznie przeszła obok bramki. Pięć minut później świetnej okazji do zdobycia kontaktowego gola nie wykorzystali goście. Wówczas jednego z obrońców bardzo dobrze w polu karnym ograł Adam Cieśliński, ale następnie z pięciu metrów fatalnie spudłował.

Asystent przy dwóch pierwszych bramkach - Kamil Kosowski chciał również wpisać się na listę strzelców. W 24. minucie mocno uderzał z rzutu wolnego, ale trafił prosto w bramkarza. W odpowiedzi groźnie zza pola karnego strzelał Dariusz Kołodziej, który sprawił sporo problemów Łukaszowi Sapeli.

Tymczasem w 33. minucie padła trzecia bramka dla gospodarzy. Po podaniu Marcina Żewłakowa, w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Miroslav Bożok. Słowak najpierw przerzucił sobie piłkę nad Richardem Zajacem, a następnie trafił do pustej bramki. Mimo bardzo niekorzystnego rezultatu, Podbeskidzie nie zamierzało się poddawać. W 39. minucie ładnie z dystansu uderzał Robert Demjan, ale tuż obok słupka.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy. Trzy minuty po wznowieniu gry padła bowiem czwarta bramka dla Bełchatowa. Po precyzyjnym dośrodkowaniu Dawida Nowaka z lewego skrzydła, celnym uderzeniem głową popisał się Żewłakow, dla którego to drugie trafienie w tym sezonie.

Na kolejnego gola nie trzeba było długo czekać. W 52. minucie po raz kolejny fatalnie zachowali się defensorzy Podbeskidzia, którzy po dośrodkowaniu Kosowskiego z rzutu rożnego nie upilnowali Macieja Szmatiuka, który strzałem głową zdobył piątego gola dla GKS-u.

Cztery minuty później, po raz pierwszy bramce GKS-u zagroził wracający do polskiej ligi Adrian Sikora. Po jego strzale Sapela z trudem odbił piłkę na rzut rożny. W 71. minucie GKS podwyższył na 6:0. Ponownie z rzutu rożnego futbolówkę precyzyjnie w pole karne wrzucił Kosowski, a strzałem głową, swojego trzeciego gola zdobył Popek.

W 87. minucie honorowego gola dla Podbeskidzia mógł zdobyć Sikora, ale piłka po jego strzale trafiła w słupek. Trzy minuty później groźnie z dystansu uderzał Wróbel, ale tuż obok słupka. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie.

GKS Bełchatów - Podbeskidzie Bielsko-Biała 6:0 (3:0)
1:0 Popek 7'
2:0 Popek 9'
3:0 Bożok 33'
4:0 Żewłakow 48'
5:0 Szmatiuk 52'
6:0 Popek 71'

Pełna statystyka meczu


drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Mamy przyjemność poinformować o wydaniu książki: „Barca. Za kulisami najlepszej drużyny ...

czytaj