Cracovia uratowała punkt z Lechią dodał: maaarcin | źródło: LigaPolska.pl | 18.02.2012 17:40

Cracovia uratowała punkt z Lechią

Piotr Wiśniewski  |  fot. Konrad Boszko

Podziałem punktów zakończyło się drugie sobotnie spotkanie T-Mobile Ekstraklasy, w którym Cracovia zremisowała 1:1 z Lechią Gdańsk. Z takiego rezultatu bardziej zadowolone powinny być Pasy, które jeden punkt uratowały dopiero w końcówce spotkania.

Obie drużyny do sobotniego spotkania przystępowały z nadzieją na zdobycie trzech punktów, które pozwoliłyby na spokojniejsze przygotowywanie się do kolejnych spotkań. W obu zespołach od pierwszej minuty pojawiły się nowe twarze. Szansę debiutu w Cracovii otrzymał Marcin Budziński, natomiast w drużynie Lechii po raz pierwszy w oficjalnym meczu wystąpili Jakub Wilk i Piotr Grzelczak.

Pierwsza połowa spotkania rozgrywanego na stadionie przy ulicy Kałuży nie stała na wysokim poziomie. Najgroźniejszą sytuację stworzyła sobie w niej Cracovia. W 10. minucie, po dośrodkowaniu Hesdeya Suarta z rzutu wolnego, na listę strzelców mógł się wpisać Sławomir Szeliga, ale głową uderzył niecelnie.

Obie drużyny, choć się starały, to raziły niedokładnością i nie potrafiły już stworzyć sobie w pierwszej części meczu klarownej sytuacji do zdobycia gola. Jedyny celny strzał tuż przed przerwą oddał Łukasz Nawotczyński, ale bramkarz Lechii nie miał żadnych problemów ze złapaniem piłki.

Druga połowa doskonale rozpoczęła się dla gości. Na uderzenie z okolicy narożnika pola karnego zdecydował się Piotr Wiśniewski. Piłka odbiła się od nogi jednego z rywali i wylądowała w siatce obok zaskoczonego Wojciecha Kaczmarka.

W kolejnych minutach było znacznie ciekawiej, niż w pierwszej połowie. W 57. minucie do sytuacji strzeleckiej po dośrodkowaniu z rzutu rożnego doszedł Abodu Razack Traore, ale główkował nad poprzeczką.

Cracovia od głosu zaczęła dochodzić w ostatnim kwadransie. Strzelać próbowali Szeliga i Ntibazonkiza. Drugi z nich mógł doprowadzić do wyrównania w 87. minucie, ale jego strzał wybronił Wojciech Pawłowski. Kilkadziesiąt sekund później Cracovia mogła jednak cieszyć się z wyrównującego gola. Po dobrym dośrodkowaniu Suarta z lewej strony, piłka trafiła na piątym metrze do niepilnowanego Koena van der Biezena, który nie miał żadnych problemów z umieszczeniem piłki w siatce.

Cracovia - Lechia Gdańsk 1:1 (0:0)
0:1 Wiśniewski 48'
1:1 Van der Biezen 88'

Pełna statystyka meczu
drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

Antonini | 23.02.2012 09:56

mecz stał na żenującym poziomie z obu stron więc nie uważam, że gdańszczanie zaprezentowali się jakoś wybitnie lepiej. Stracili gola bo Pasy zaczęły wreszcie grać pressingiem i wykazywać większe zaangażowanie w końcówce. Remis jak najbardziej sprawideliwy.

Trynidator | 18.02.2012 18:01

Powiem, ze obrona w miarę dobrze w porównaniu do fatalistycznych niekiedy podań bez odbioru - bo nie umieli ni jak dojść - pewnie jednak zmęczenie. Szkoda mi Surmy starał się właśnie takie akcje przeprowadzać i nie wychodziło. Pewnie przemęczenie jak zwykle, żeby nie można się było przybliżyć - z podania, do bramki zespołu z Krakowa.
Traore kapitalizm - prawie, lecz jego fochy trochę deprymują. Później było lepiej lecz Lechia za bardzo się cofała, nie umiała się później przybliżyć do bramki przeciwnika - tak jakby się totalnie obawiała obrońców przeciwnika.
Dobre ostatnie 10 minut. Niesamowite emocje.I pech, bo Gdańsk był o wiele lepszym zespołem. Na pewno lepiej poukładanym. Te minuty przed tymi 10-cioma pewnie zdecydowały o rozluźnieniu.

Szkoda, szkoda..... Pozdrawiam

1
Goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Mamy przyjemność poinformować o wydaniu książki: „Barca. Za kulisami najlepszej drużyny ...

czytaj