vs
1
:
1
27 lutego 2012 r.| 18:30


Strzelcy

Kartki

Skład

Pozostałe informacje

  • SędziaMarcin Borski

Relacja

Remis w Bełchatowie dodał: maaarcin | źródło: LigaPolska.pl | 27.02.2012 20:20

Remis w Bełchatowie

Michał Pazdan  |  fot. ASInfo

Remisem 1:1 zakończyło się ostatnie spotkanie 19. kolejki T-Mobile Ekstraklasy w którym GKS Bełchatów rywalizował u siebie z Górnikiem Zabrze. Gospodarze, którzy przez całą drugą połowę grali w osłabieniu, prowadzili po trafieniu Dawida Nowaka, ale goście doprowadzili do wyrównania za sprawą Michała Pazdana.

Od początku spotkanie toczyło się w szybkim tempie, ale w pierwszym kwadransie żadnej z drużyn nie udało się stworzyć większego zagrożenia. Optyczną przewagę mieli gospodarze, którzy częściej gościli w okolicy pola karnego rywali.

W 16. minucie do sytuacji strzeleckiej doszedł Giel, który uderzał głową po dośrodkowaniu Kosowskiego, ale piłka minęła bramkę. Cztery minuty później okazję do zdobycia bramki miał natomiast Kwiek, który po podaniu Nakoulmy posłał futbolówkę obok słupka.

Zdecydowanie groźniej było w 24. minucie. Wówczas po podaniu Fonfary groźnie uderzał Wróbel, ale bardzo dobrą interwencją popisał się Skorupski. Pięć minut później Górnik przed stratą bramki uratowała w poprzeczka. Bliski wpisania się na listę strzelców był Wróbel, który główkował po centrze Popka.

Ostatnie minuty pierwszej połowy były bardzo pechowe dla gospodarzy. Po zagraniu Nakoulmy, Kwiek został powalony w polu karnym przez Popka. Sędzia nie tylko podyktował rzut karny dla Górnika, ale pokazał również czerwoną kartkę obrońcy GKS-u. Jedenastki nie zdołał jednak wykorzystać Nakoulma, którego strzał wybronił Sapela.

W drugiej połowie atakować starali się grający w liczebnej przewadze Zabrzanie. Dwie minuty po wznowieniu gry celnie uderzał Kwiek, ale Sapela nie miał problemów ze złapaniem piłki. Groźnie było w 53. minucie, kiedy ładnie głową strzelał Milik. Zabrakło mu jednak pół metra.

Tymczasme w 59. minucie na prowadzenie wyszedł Górnik. Nowak w pojedynków zwiódł Pazdana i Szeweluchina, a następnie mając przed sobą tylko Skorupskiego trafił do siatki. Górnik bramce GKS-u zagroził dopiero w 73. minucie. Wówczas do piłki w polu karnym doszedł Zieliński, ale nie zdołał pokonać Sapeli.

Kilkadziesiąt sekund później Górnik doprowadził do wyrównania. Pięknym uderzeniem z ponad 30 metrów popisał się Pazdan. Do końca spotkania żadnej z drużyn nie udało się zdobyć zwycięskiego gola.

GKS Bełchatów - Górnik Zabrze 1:1 (0:0)
1:0 Nowak 59'
1:1 Pazdan 74'

Pełna statystyka meczu
drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

Marcin123D | 27.02.2012 20:54

Przed meczem punkt bym przyjął z radością, po meczu niedosyt pozostaje. Kto wie czy Górnik by nie miał większych szans na zwycięstwo gdyby Popek nie dostał czerwonej kartki. Po pierwsze Bełchatowianie by nie byli tak skoncentrowani na defensywie i nie zagęszczali by tak środka pola. Wtedy więcej pożytku byłoby z szybkich piłkarzy, takich jak Zieliński, Wodecki czy Nakoulma. A tak wpuszczenie dwóch pierwszych było raczej słabym rozwiązaniem na grę w takim tłoku, ale z drugiej strony kogo miał Nawałka wpuścić? Nakoulma też powinien w drugiej połowie bardziej wychodzić na pozycje, pokazywać się, schodzić na skrzydło, bo widać, że gra na klasycznej szpicy nie jest jego mocną stroną.

W pierwszej połowie, jak dla mnie lepiej grał Bełchatów. Więcej dobrych akcji min. dwa świetne okazje Wróbla i świetna szansa Żewłakowa, który gdyby tylko trafił w piłkę byłoby 1:0 dla gospodarzy. Szkoda, że karnego nie wykorzystał Nakoulma, bo uderzył naprawdę katastrofalnie. Z drugiej strony jednak zapewnił nam tyle punktów, że można mu wybaczyć przestrzelony karny.

W drugiej połowie, tak jak mówiłem, kto wie czy Górnik by nie wygrał grając 11 na 11. Wtedy byłby cios za cios, a tak cały czas Zabrzanie nie mogli przedrzeć się przez dobrze zorganizowaną defensywę Bełchatowian. Tak naprawdę dużo groźniejsze były kontry gospodarzy, niż mozolne konstruowanie akcji i próby zagrożenia w wykonaniu gości. Na plus oczywiście świetny strzał Pazdana, który dał nam chociaż punkt. Można pochwalić Bembena za te ciągłe włączanie się a akcje ofensywne i niezłe dośrodkowania. No i może jeszcze Zielińskiego za niezłą grę, walkę.

Można gdybać co by było gdyby Nakoulma wykorzystał jedenastkę. Ale cóż. Wielkie brawa należą się dla gospodarzy za to, że w dziesiątkę nie ustępowali Górnikowi. Bardzo dobry mecz Nowaka, w akcji bramkowej zachował się jak profesor, choć trzeba powiedzieć, że bierna postawa Szeweluchina. I Kosowski, który w defensywie, gdzie raczej nie czuje się najlepiej grał wyśmienicie.

Koniec końców 4 punkty w 2 meczach można uznać za spory sukces, ponieważ nie od dziś wiadomo, że nadrzędnym celem Górnika jest utrzymanie. I każdy punkt zwłaszcza na wyjeździe z niewygodnym przeciwnikiem to spory sukces. Teraz czas na Lech  i wielką niewiadomą.

1
Goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Mamy przyjemność poinformować o wydaniu książki: „Barca. Za kulisami najlepszej drużyny ...

czytaj