Lenczyk: Przygotujemy się na Legię dodał: pmamczak | źródło: LigaPolska.pl | 18.02.2012 22:54

Lenczyk: Przygotujemy się na Legię

Orest Lenczyk  |  fot. Przemysław Mamczak

W sobotnim meczu 18. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Śląsk Wrocław zremisował 1:1 z Ruchem Chorzów. Poniżej prezentujemy zapis pomeczowej konferencji prasowej z udziałem trenera gospodarzy - Oresta Lenczyka.

- Momentami to był naprawdę dobry mecz, ale cały problem polega na tym, żeby grać na wysokim poziomie przez 90 minut i przede wszystkim wykorzystywać stwarzane sytuacje. Wtedy nie byłoby takiej nerwowej końcówki. To my dyktowaliśmy tempo gry, które momentami było za mocne. Nie potrafiliśmy regulować tego od tyłu, żeby dać zawodnikom ofensywnym odpocząć. W pierwszym meczu nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Mecz, który bardzo chcieliśmy wygrać, tylko zremisowaliśmy. Walczący i grający do końca Ruch zasłużył na punkt, ale zawsze będą dywagacje, że któraś ze stron mogła wygrać. Z pewnością byliśmy faworytem, chociażby ze względu na miejsce w tabeli, ale także na trochę podkręconą atmosferę. Przygotujemy się na Legię i na pewno powalczymy o lepszy wynik - powiedział Lenczyk.



- Dalibor Stevanović to piłkarz o dużych umiejętnościach. Mam nadzieję, że poprawi swoją grę, ale piłka odskakiwała nie tylko jemu. Mówi się, że pierwsze koty za płoty, ale uważam, że zagraliśmy nieźle. W zeszłym roku jeden punkt przesądził o wicemistrzostwie Polski, więc nie do końca - ocenił szkoleniowiec Śląska.

- Patrika Mraza nie chcę za bardzo przechwalić, bo bramka dla Ruchu padła w jego sektorze obronnym. Jeśli tam do piłki dopadają niscy napastnicy, to jest problem gry obronnej. Mogę jednak powiedzieć, że Patrik zagrał solidne spotkanie. Każdy popełnia błędy, ale mogło się to również brać z braku zgrania - dodał.

- Kto się spodziewał, że pogoda w lutym będzie jaka jest? Gdyby była inna, pewnie kibiców pojawiłoby się znacznie więcej. Nie chcę narzekać na media, ale to co państwo pisaliście, że policja nie dopuszcza stadionu, że straż pożarna też, że koparka się utopiła i nie będzie meczu, że jest konflikt między decydentami klubu, to pewnie ci co to poczytali pomyśleli sobie, „a po co iść na mecz, skoro takie złe rzeczy się dzieją”. Muszę przyznać, że klub nam stworzył bardzo dobre warunki przygotowań. Jaskółka tego meczu nie wróży jeszcze wiosny, ale jak będzie lepsza pogoda, przyjdzie więcej kibiców. Nie graliśmy dzisiaj tak, żeby odstraszyć kibiców. Wiem, że były gwizdy, prawdopodobnie ci co dzisiaj gwizdali, za dużo piwa wypili i nigdy na boisku nie byli. Zapraszam na trening, to pewnie przestaną gwizdać, jak zobaczą, co to znaczy biegać i to jeszcze na takim boisku, przy takiej publiczności - zakończył nestor polskich trenerów.

z Wrocławia - Przemysław Mamczak
drukuj prześlij

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

Piłkarskie legendy spotkały się po latach

W sobotę o 12 w Monachium na Stadionie Olimpijskim odbył się mecz gwiazd Ultimate Champions Match. ...

czytaj

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Nowa książka o Barcelonie z rabatem

Mamy przyjemność poinformować o wydaniu książki: „Barca. Za kulisami najlepszej drużyny ...

czytaj