Urban: Szkoda. Fedoruk: Spełniłem założenie dodał: maaarcin | źródło: legia.com | 28.03.2009 10:54
Najpopularniejsze artykuły
- Najlepszy młody piłkarz Ekstraklasy
- City mistrzem Anglii, QPR się utrzymało!
- La Sexta: Piszczek na liście Realu
- Borussia z podwójną koroną!
- City mistrzem Anglii, United w szoku!
- AS: Real negocjuje transfer Piszczka
- Mistrz niepokonany w lidze!
- LE: Drugi triumf Atletico!
- Cios Montpellier w końcówce, La Paillade prawie ...
- Barcelona remisuje z Betisem!

Jan Urban (trener Legii):
- Szkoda. Nic nie zapowiadało, że może nam w tym meczu stać się jakaś krzywda. Sytuacja z rzutem wolnym i źle ustawionym murem skomplikowała nam sytuację. Zawodnicy, którzy pojawili się na boisku w drugiej części meczu, nie wnieśli nic dobrego do gry naszej drużyny. Nasza młodzież nie pokazała się z dobrej strony. Spodziewałem się po nich więcej. Dzisiaj nie było presji ze strony kibiców, a zawodnicy i tak się spalili. Z drugiej strony trzeba dawać im szansę, aby się ogrywali. Muszę wiedzieć na co ich stać. Mogłem nie robić tych zmian, ale kiedy mam sprawdzać zawodników w warunkach meczowych, jak nie w takich spotkaniach. W lidze nie mogę eksperymentować. Moja opinia po tym meczu na pewno nie jest dla tych zawodników dobra.
- Rytm meczu był dziś wolny. W pierwszej połowie kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Strzeliliśmy bramkę i nie pozwoliliśmy rywalowi na rozwinięcie skrzydeł. GKS przez całą pierwszą połowę nie zagroził naszej bramce. Druga połowa była w naszym wykonaniu fatalna. Zawodnicy, którzy pojawili się na boisku nie dali z siebie nic. Czerwona kartka dla Astiza utrudniła nam grę, ale nie tłumaczy dziecinnego błędu popełnionego przy ustawieniu muru. Do takich sytuacji nie można dopuszczać na tym poziomie rozgrywek. W dodatku zawodnicy nie potrafili zrobić nic po stracie bramki, aby wynik zmienić. Nie potrafili nawet utrzymać rezultatu 1:1 i doprowadzić do karnych.
- Dziś swoją szansę wykorzystał Tomek Jarzębowski, który udowodnił, że może wzmocnić drużynę. Ostrowski jest jeszcze bardzo słaby fizycznie, aby grać na wysokim poziomie. Po tym meczu kibice mogą czuć się zawiedzeni. Na pewno nie taką grę chcieli oglądać. Zapewniam jednak, że w drużynie nie ma żadnego kryzysu. Postaramy się to udowodnić w Gdyni w kolejnym spotkaniu ligowym.
Adam Fedoruk (GKS Bełchatów):
- Z jednej strony Legia to nadal bardzo dobra drużyna. Na Łazienkowskiej zawsze gra się ciężko. W pewnym momencie Legia nas zlekceważyła. Po zdobyciu gola myśleli, że jest już po meczu. W pierwszej części spotkania zgodnie z założeniem skupiliśmy się na obronie. W drugiej odsłonie meczu wystawiłem kilku bardziej ofensywnych zawodników i to przyniosło efekty. Ułatwiła nam grę czerwona kartka dla Astiza. Od tego momentu na boisku dominowała już tylko jedna drużyna. Przed meczem trener Ulatowski obiecał, że kadra wygra w Belfaście, a ja mam wprowadzić naszą drużynę do półfinału Pucharu Ekstraklasy. Ja spełniłem to założenie i teraz czekam na wynik meczu polskiej reprezentacji.
Czytaj również
Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:


Cracovia
GKS Bełchatów
Górnik Zabrze
Jagiellonia Białystok
Korona Kielce
Lech Poznań
Lechia Gdańsk
Legia Warszawa
Łódzki KS
Podbeskidzie B.B.
Polonia Warszawa
Ruch Chorzów
Śląsk Wrocław
Widzew Łódź
Wisła Kraków
Zagłębie Lubin
Arka Gdynia
GKS Bogdanka
Dolcan Ząbki
Flota Świnoujście
GKS Katowice
KS Polkowice
Kolejarz Stróże
Termalica
Olimpia Elbląg
Olimpia Grudziądz
Piast Gliwice
Pogoń Szczecin
Polonia Bytom
Ruch Radzionków
Sandecja
Warta Poznań
Wisła Płock
Zawisza Bydgoszcz 






